Zwycięska rewolucja



Zwycięska rewolucja

2013-02-12

Gaumarjos to po gruzińsku „życzę ci zwycięstwa”. Ale mimo dobrych recenzji w prasie obu restauracjom Liany i Davida Gamtsemlidze nie szło najlepiej. Wszystko zmieniło się 29 listopada 2012 roku, kiedy TVN wyemitowała program z cyklu „Kuchenne rewolucje Magdy Gessler”. Znana restauratorka przeprowadziła rewolucję w jednej z dwóch restauracji Gaumarjos w Warszawie. Sukces przerósł oczekiwania wszystkich. O niezbyt kolorowych aspektach popularności rozmawiamy z właścicielami.

rs-2013-01-22

Ile kosztuje reklama w najlepszym bloku czasu antenowego?

Liana Gamtsemlidze: Nie mam pojęcia.

A jednak wzięliście udział w „Kuchennych rewolucjach Magdy Gessler”. Reklama idealna, ile zapłaciliście?

Liana Gamtsemlidze: Niektórzy może płacą, ale nas to nic nie kosztowało. Producentka programu zgłosiła się do nas sama z pytaniem, czy nie chcemy wziąć udziału.

Cud jakiś?

David Gamtsemlidze: No cud. Bo wcześniej to było między wegetacją a egzystencją. W Piasecznie sobie jakoś radziliśmy, ale w Warszawie było bardzo ciężko.

Liana Gamtsemlidze: Magda Gessler zmieniła nasze życie z dnia na dzień. Na gości czekaliśmy sześć lat, a ona przyciągnęła ich po jednym programie. Jestem jej bardzo wdzięczna. Telefon z rezerwacjami urywał się już w czasie emisji i goście nie przestawali dzwonić do godziny 2 w nocy. Od 7 rano rozpętał się istny szał. W ciągu miesiąca mieliśmy trzy tysiące nieodebranych połączeń telefonicznych, wychodziło 10-15 telefonów w ciągu minuty. Nieodebrane numery spisaliśmy i mamy ogromną bazę ewentualnych klientów. Przekroczyło to nasze fizyczne, psychiczne, emocjonalne i techniczne możliwości. Najgorzej jest z tymi ostatnimi. Kuchnia się nie wyrabia.

rs-2013-01-25

David Gamtsemlidze: Sukces nas przerósł. Mamy sześć lat doświadczenia w branży gastronomicznej, ale nie byliśmy przygotowani na tylu gości. To jakiś fenomen.

Czytałem na forach niepochlebne opinie...

David Gamtsemlidze: Goście często mają rację. Chwalą nasze jedzenie, ale już nie obsługę. Sprzęt pada, personel nie daje rady, a my stajemy na głowie, żeby temu wszystkiemu zaradzić.

rs-2013-01-23Liana Gamtsemlidze: Nie mogę narzekać na obsługę, bo widzę, jak te dzieciaki pracują. Lokal jest niby mały, ale zmieścić się może tutaj i 40 osób. I wszystko non stop jest zajęte. Cały czas. Ludzie wchodzą i wychodzą. Rezerwacje mamy już na marzec. Obsługa się po prostu nie wyrabia, stąd nieprzychylne komentarze. Magda Gessler mówiła mi jednak, że nie powinnam się nimi przejmować. Ludzie są złośliwi. Oczywiście były też cenne uwagi. Było kilka błędów z naszej strony, ale wynikały one z nieprzygotowania na taką liczbę gości. Zatrudniliśmy trzeciego kelnera, będziemy podawać coś na start, aby goście zajęli się czymś na początku, ale tak jak mówiłam, kuchnia się nie wyrabia. Przygotowanie tych potraw trwa, a to nie McDonald’s, gdzie można zjeść od razu. No...

Komunikaty Branżowe
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:

Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail