Poznań - do góry nogami



Poznań - do góry nogami

2014-10-06

W stolicy Wielkopolski jest na odwrót niż w innych miastach z centralnym rynkiem: Wrocławiu, Krakowie. Tutaj restauratorzy z ekskluzywna ofertą kulinarną uciekają z centrum, zostawiając płytę główną studentom.

rs-2014-05-22

Każde miasto ma swój własny charakter i zanim otworzy się w nim biznes powinniśmy go poznać – przestrzega w naszym wywiadzie Piotr Grajewski z Blue Cactus. Bardzo dobrze widać to na przykładzie Poznania. Wydaje się, że rynek wszędzie jest taki sam i to najlepsze miejsce na otworzenie gastronomii. Błąd! – Poznań jest miastem, które ma stosunkowo mało turystów – twierdzi Krzysztof Heller ze Stowarzyszenia Gastronomów Poznańskich The Best Food. – Turyści nie mają po co tu przyjeżdżać. Są akcje typu „Poznań za pół ceny”, które przyciągają ludzi, ale niestety niektóre proponowane atrakcje dostępne są tylko przy tego typu okazjach, a w ciągu roku nie ma co tu oglądać. Wpływa to na restauratorów. Bo swoją ofertę kierują do mieszkańców miasta. Dlatego też jeżeli poszukujemy dobrej kuchni musimy wybrać się do dzielnicy offowych albo alternatywnych typu Jeżyce. Popularne są też Stare Koszary, czyli City Park Poznań. – W ciągu minuty można przejść z restauracji Roberta Mielżyńskiego do Dominika Narlocha w Hugo Restaurant, a w końcu Ernesta Jagodzińskiego w Cucinie – mówi Piotr Benenowski, menadżer Kulinarnego Poznania, czyli stowarzyszenia które zrzesza najlepszych gastronomów w stolicy Wielkopolski, organizuje także Poznański Szlak Kulinarny. – Poznański Stary Rynek stracił jakość,...

Komunikaty Branżowe
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:

Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail