Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie.
Przeczytaj całość , Zamknij to okno informacyjne.



Sukces czy porażka? Oferty serwisów zakupów grupowych

2013-02-12

Klient – chce dobrze zjeść i zapłacić niewiele. Restaurator – kupić tanio, zrobić dużo i smacznie oraz sprzedać tak, aby dobrze zarobić. Cała sztuka w tym, aby pogodzić oba dążenia. Portale typu Citeam, Mydeal czy Groupon mają w osiągnięciu tych obu celi pomóc, oferując restauratorom promocję, zarobki i rzesze zadowolonych gości.

rs-2013-01-41

Jestem zwykłą klientką. Wyjeżdżam ze znajomymi na imprezę do Łodzi. Szukamy dobrego jedzenia. Może Groupon ma jakąś ciekawą ofertę? W ten właśnie sposób staliśmy się posiadaczami bonu za 40 zł dla 4 osób z magicznym hasłem „Jesz, ile chcesz” w Naleśniczówce. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie haczyk – rezerwacja bez której nie można wykorzystać bonu z Groupona. Stolik był nam potrzebny na sobotę. Dzwonimy: „Nie da rady, najwcześniej wtorek”. Kolejny telefon: „Nie da rady, najwcześniej środa”.

 

Siła w negocjacjach

Problemem okazał się właśnie kupon z Groupona. – Przychodzą tacy klienci i jedzą tak dużo, że zastanawiam się, czy nie puszczą mnie z torbami – mówi Agnieszka Świtalska, właścicielka Naleśniczówki. – Im się przecież należy, bo mają kupon, za który zapłacili. Nie obchodzi ich, że koszt zrobienia jednego takiego naleśnika to około 10 zł, nie wspominam tu już o mojej pracy, a oni za te 10 zł zjadają ich nawet pięć.

Inny przykład. – Przez kilka lat byłem przeciwny braniu udziału w Grouponie – mówi Jarosław Uściński, szef kuchni restauracji Moonsfera. – Wszystko z powodu złego doświadczenia. Zrobiliśmy taką ofertę w serwisie Bao (serwis nie zajmuje się już sprzedażą dla restauracji – przyp. red.). Pierwsza wyszła w miarę, później jednak było znacznie gorzej. Przychodzili nie klienci restauracji, ale łowcy tanizny, ofert dyskontowych, których jedynym celem było branie czegokolwiek.

Rozwiązania są dwa....

Komunikaty Branżowe
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:
Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail