Grzechy główne marketingu gastronomicznego

2015-06-11

Branża gastronomiczna jest, podobnie zresztą jak wiele innych, bardzo zależna od koniunktury na rynku i nastrojów konsumentów. Jej specyfika polega jednak także na tym, że o sukcesie decyduje wiele czynników na raz: dokładna analiza rynku, personel, wyposażenie, dostawcy, menu oraz marketing.

pws-2015-06a-38

W jaki sposób przekłada się to na rzeczywiste prowadzenie biznesu? Badania rynkowe prowadzone przez firmę konsultingową Profit System wskazują, że aż 60 procent nowo otwieranych lokali jest zamykanych w ciągu pierwszych trzech lat istnienia. Chociaż współpracowałem z firmami funkcjonującymi w branży gastronomicznej i wiem, jak bardzo istotna jest jakość obsługi oraz właściwe relacje z dostawcami, to w tym artykule skupię się na aspekcie, na którym znam się najlepiej – marketingu i komunikacji. Spójrzmy na niego przez pryzmat błędów popełnianych najczęściej przez osoby zajmujące się promocją lokali w internecie.

Jesteś niewidoczny

Odpowiednia widoczność ograniczona jedynie do rzucającego się w oczy neonowego szyldu może wystarczyć, kiedy jesteśmy zlokalizowani przy zakopiańskich Krupówkach. Odpowiednikiem Krupówek w internecie jest główna strona restauracji, której posiadanie jest najbardziej oczywistą rzeczą pod słońcem, ale ograniczanie się jedynie do niej może być komunikacyjnym samobójstwem. Gdzie zatem nasza restauracja powinna być widoczna w sieci? Przede wszystkim w wyszukiwarce Google i na jego mapach. Statystyki wskazują, że blisko połowa haseł wpisywanych do wyszukiwarek dotyczy lokalizacji, np. „pizzeria Kraków Kazimierz” lub „sushi Katowice Zawodzie”. W takich sytuacjach warto mieć konto w serwisie i umieścić odpowiedni wpis w Google Maps. Inne miejsca? Na pewno social media. Udział i ważność mediów społecznościowych w procesie zakupowym (a w tym wypadku wyboru restauracji) jest nie do przecenienia. Dane wskazują, że konsumenci przed podjęciem decyzji po pierwsze szukają wyników w wyszukiwarce, a po drugie sprawdzają firmę za pośrednictwem kont w social media. Przede wszystkim na Facebooku, ale coraz częściej także w innych kanałach – Instagramie, Twitterze i YouTube. W trzecim rzędzie znajdują się strony z recenzjami takich miejsc jak restauracje i lokale gastronomiczne. W Polsce najpopularniejszym serwisem jest Zomato (występujące dawniej pod nazwą Gastronauci), gdzie goście oceniają przede wszystkim miejsce, jedzenie oraz obsługę, przyznając oceny w skali 1-5. Dodatkowo istnieje możliwość automatycznej publikacji recenzji na swoim profilu na Facebooku i Twitterze. Innym serwisem, którego popularność w Polsce rośnie, jest Yelp, który funkcjonalnością zbliżony jest do Zomato. Podobnie istnieje tu możliwość – wykorzystując geolokalizację – znajdowania pobliskich lokali gastronomicznych. Różnica polega na tym, że Yelp przeznaczony jest przede wszystkim do korzystania za pośrednictwem urządzeń mobilnych, podczas gdy Zomato jest często wykorzystywany stacjonarnie. Przykładem pełnego wykorzystania wspomnianych wyżej narzędzi niech będą wybrane lokale z franczyzowej sieci Da Grasso. Najbardziej zorientowani właściciele potrafią w pełni wykorzystać potencjał, jaki dają Google Maps, Zomato czy Yelp. To, przy wsparciu obecnością w mediach społecznościowych, sprawia, że klient poszukujący restauracji (a pizzerii zwłaszcza) natknie się na markę Da Grasso kilka razy.

Aktualności
W najnowszym wydaniu
 




Nie zalogowany użytkownik
Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:

Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail