Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie.
Przeczytaj całość , Zamknij to okno informacyjne.



Tłuszcz do zadań specjalnych

2012-10-05

Ubodzy mieszkańcy Namur, Andenne i Dinant mieli zwyczaj łowić małe ryby w rzece Mozie i smażyć je. Jednak gdy rzeka zamarzała, połów stawał się niebezpieczny. Wtedy kroili ziemniaki na kształt małych rybek i smażyli je w głębokim oleju – tak miał głosić będący w posiadaniu dziennikarza Jo Gérarda rękopis datowany na rok 1781, a mówiący o kulinarnych zwyczajach Belgów przed 1680 rokiem. Tak powstały pierwsze frytki.


Trudno w tę legendę uwierzyć. Zwracano słynnemu dziennikarzowi uwagę, że żadna biedna rodzina nie miałaby w posiadaniu takiej ilości tłuszczu potrzebnego do głębokiego smażenia frytek i rybek. A zresztą Jo Gérard nigdy publicznie nie pokazał rękopisu. Cóż, nieważne co się mówi, ważne, że belgijskie frytki uchodzą za najlepsze na świecie. Sukces tkwi nie tylko w doborze odpowiedniego ziemniaka, grubym krojeniu i odpowiednim przyrządzaniu, ale także, a może nawet przede wszystkim, w doborze odpowiedniego tłuszczu do przyrządzania.

 

Nie każdy tłuszcz jest fryturą

Większość restauracji z frytur korzysta. Służą one nie tylko do smażenia frytek, ale również warzyw, pączków, ryb i mięs. Nie każdy tłuszcz to frytura. Wszystko zależy od jego...

Aktualności
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:
Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail