Kazimierz z kręgielnią
 




 




Kazimierz z kręgielnią

2015-08-20

Restauracja Plac Nowy 1 na krakowskim Kazimierzu zmienia charakter tradycyjnej gastronomii miasta.

pws-2015-08a-46

pws-2015-08a-47

Kraków poświęcony jest turystom. Niemal dziesięć milionów gości odwiedziło miasto w zeszłym roku, w tym być może będzie ich jedenaście milionów. Wpływa to bardzo mocno na lokalną gastronomię. Inwestorzy lokujący swoje biznesy na terenie Starego Miasta i Kazimierza ze wszystkimi przyległościami, starają się jak tylko mogą, by turyści wybierali ich adresy. W ten sposób zapomina się o lokalnym kliencie. Plac Nowy 1 to otworzenie się na Krakusa i w dodatku całkiem nowy typ restauracji na terenie miasta. Ale od początku.

Pierwszy taki lokali

A na początku był żwirek na żydowskim Kazimierzu, na którym zbierali się panowie handlujący gołębiami. W skleconych domowymi sposobami klatkach trzymali wszystkie te olbrzymy węgierskie, kuraki florenckie, garłacze angielskie czy też południowoniemieckie murzyny. Od kwietnia 2014 roku placyku nie ma, żwirku też nie ma, gołębiarze przenieśli się do pobliskiego okrąglaka. A na tym miejscu wybudowano kamienicę, której przeznaczeniem jest restauracja. Niewiele takich lokali jest w Polsce, nie licząc tych przydrożnych i sieciowych. Architektura Kazimierza to góra czteropiętrowe kamieniczki, często zaniedbane, każda w swoim stylu. Bryła Placu Nowego 1 dzięki zastosowaniu surowej cegły pasuje do otoczenia, ale z drugiej strony wyraźnie wyróżnia się na tle okolicznych budynków. To dzięki wysokim oknom na poziomie ulicy, które przechodniom uświadamiają, że nie mamy do czynienia z kamienicą czynszową, ale zupełnie innym charakterem miejsca. Wszystko to za sprawą architektów: Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka. Takiego lokalu w Krakowie nie ma. Fundamentem miejskiej gastronomii jest przecież piwnica, z jej łukami, z klimatem, który w pełni oddawała Piwnica pod Baranami. Różnie właściciele sobie z tą przestrzenią radzą, ale to właśnie na niej bazują. Plac Nowy 1 został wybudowany od zera i wykorzystuje tę szansę. Restauracja może pomieścić dwieście osób, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać. Przestrzeń natychmiast uderza, gdy wchodzi się na główną salę, ale nie przestrzeń pozioma, a pionowa. Z wysokiego sufitu zwisają stylizowane żarówki. Ma ona w sobie coś z oranżerii, zwłaszcza, że ceglano-betonową konstrukcję ociepla wszechobecna...

Polecamy
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RESTAURACJI:

Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło

E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail